Zespół Szkół Zawodowych im. Stanisława Staszica w Lidzbarku Warmińskim,  ul. Orła Białego 5.  Telefon: 897672559,  e-mail: zszlwbiuro@wp.pl

mod_janalytics

02.jpg03.jpg04.jpg05.jpg06.jpg07.jpg08.jpg09.jpg10.jpg11.jpg12.jpg13.jpg14.jpg15.jpg16.jpg17.jpg18.jpg19.jpg20.jpg21.jpg22.jpg23.jpg24.jpg25.jpg26.jpg27.jpg

Jak to z tą wymianą było? Opowiem.

W dniach 17-23 września 2017 r. uczestniczyłem w wymianie polsko-niemieckiej, odbywającej się w szkole niemieckiej BBS Papenburg Technik und Wirtschaft. W wyjeździe brali udział uczniowie naszej szkoły oraz lidzbarskiej „Jagiellonki”. Były z nami i Panie: Anna Kosacz i Alicja Cieciera.

Pierwszego dnia dotarliśmy na miejsce o godzinie 22. Nocowaliśmy w Jugendherberge, czyli w schronisku młodzieżowym w Leer, oddalonym od Papenburga o około 20 kilometrów. Warunki, w jakich mieszkaliśmy były bardzo dobre. Zmęczeni podróżą i pełni pierwszych wrażeń szybko poszliśmy spać.

Kto tego nie przeżył, niech żałuje, fot. uczestnicy wymiany

Następnego dnia wstaliśmy wcześnie rano, zjedliśmy śniadanie i około godziny 8:15 byliśmy już w Papenburgu, gdzie czekało nas oficjalne powitanie. Przesiedliśmy się z autobusu, który dzieliliśmy z naszymi niemieckimi kolegami i zaczęła sie integracja, która trwała do końca pobytu. Po dobraniu się w grupy wyruszyliśmy do Bremy, a dokładnie do Centrum Nauki Universum. Jest ono niczym innym jak niemiecką wersją naszego polskiego Centrum Nauki Kopernik. Spędziliśmy tam pół dnia. Ekspozycje były bardzo ciekawe i czas szybko mijał. Niezbędna okazała się znajomość języka angielskiego lub niemieckiego, aby zrozumieć poszczególne części wystawy. Obiad zjedliśmy na miejscu w stołówce. Następnie udaliśmy się na parę godzin do centrum miasta. Dostaliśmy trochę wolnego czasu, więc mogliśmy zwiedzić Starówkę i chodzić po sklepach. Późnym popołudniem wróciliśmy do Papenburga, pożegnaliśmy się z niemieckimi kolegami i wróciliśmy do Leer.

 

Kolejny dzień był równie ciekawy. Około godziny ósmej udaliśmy się ponownie do Papenburga. Pogoda nam sprzyjała. Co prawda niebo przykryły chmury, ale było ciepło. Zwiedzanie Papenburga zaczęliśmy od ogromnej stoczni Meyer Werft. Mogę powiedzieć tylko jedno słowo: "wow!". Poznaliśmy tajniki budowy gigantycznych, pięciogwiazdkowych statków turystycznych. Super wrażenia i widoki, ciekawe technologie i imponująca logistyka. Dwa razy do roku można obserwować na rzece Ems niezwykłe wydarzenie, kiedy to nowy wycieczkowiec holowany jest rufą do morza. Ze stoczni udaliśmy się do skansenu Von-Velen-Anlage, również w Papenburgu. Dowiedzieliśmy się, jak żyło się kiedyś na okolicznych terenach. Pan przewodnik przekazał nam interesujące informacje na temat torfowisk i życia w dawnych czasach. Myślę, że każdy był zadowolony ze zwiedzenia skansenu. Na koniec zjedliśmy regionalny obiad, a dokładnie naleśniki z bekonem i dżemem w gospodzie Papenbörger Hus. Po posiłku wróciliśmy do naszego schroniska i mieliśmy czas dla siebie.

W środę wyruszyliśmy, razem z grupą niemiecką, do Esterwegen, w którym znajdował się dawny obóz koncentracyjny. Miejsce samo w sobie było ciekawe, aczkolwiek wydaje mi się, że Pan przewodnik lekko przynudzał. Na pewno podpisze się pod tą opinią niejeden uczestnik wymiany. Zwiedzanie obozu zajęło nam ponad godzinę. W południe zjedliśmy obiad w Esterwegen, a następnie udaliśmy się do ratusza miasta Haren, które po wojnie należało do polskiej strefy okupacyjnej i nazywało się Maczków. W ratuszu oglądaliśmy prezentację na temat Haren. Według planu nasza grupa powinna wrócić do schroniska, lecz uznaliśmy, że chcemy zrobić zakupy w centrum handlowym. Obładowani tobołkami wróciliśmy zadowoleni do Leer i czekaliśmy z niecierpliwością jutra.

W przedostatni dzień udaliśmy się do budynku szkoły w Papenburgu, do klasy informatycznej, aby w ustalonych grupach wykonać projekt na temat perspektyw życia młodych ludzi w powiecie Emsland. Praca przebiegła pomyślnie, wszyscy zdążyli zrobić swoje projekty. Zmęczeni udaliśmy się na stołówkę szkolną na obiad, a następnie graliśmy z niemieckimi kolegami w piłkę nożną. Dzień był bardzo udany. Około godziny 15 wróciliśmy do naszego schroniska, aby odpocząć przed ostatnim dniem pobytu.

W piątek udaliśmy się ponownie do szkoły w Papenburgu. Najpierw nastąpiło oficjalne pożegnanie przez dyrektora szkoły - pana Petera Petersa naszej grupy oraz grupy belgijskiej. Tego dnia zwiedzaliśmy szkołę. Zrobiła ona na nas duże wrażenie, ze względu na to, że była ogromna i posiadała wiele udogodnień dla uczniów. Następnie zajęliśmy się przygotowywaniem stołów do pożegnalnego grilla. Najedzeni i gotowi do drogi powrotnej wyruszyliśmy do Polski. Na miejscu byliśmy w sobotę rano. Na szczęście podróż przebiegła sprawnie i bezpiecznie

Podsumowując, całe przedsięwzięcie było bardzo udane i warte swojej ceny. Uważam wyjazd za ciekawy i polecam każdemu. Taka wymiana pozwala na nawiązanie nowych przyjaźni, umożliwia doskonalenie języka obcego, oraz jest doskonałą okazją poznania zagranicznej kultury. Z niecierpliwością czekamy na naszych niemieckich przyjaciół u nas.

Michał Rudź (I THP)

Share
Joomla templates by a4joomla. Copyright © Zespół Szkół Zawodowych w Lidzbarku Warmińskim